Get Adobe Flash player
Start Ludzie zmarli - zasłużeni dla Gminy Józef Kurc

postheadericon Józef Kurc

Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

alt

Był sołtysem w gminie Przecław w czasie okupacji hitlerowskiej. Urodził się 8 czerwca 1896 w Kiełkowie. Szkołę ludową ukończył w Książnicach. W latach dwudzie stych XX wieku na zaproszenie swej siostry Marii (zakonne imię „Sabina”) wyjechał do Stanów Zjednoczonych do miejscowości Yonkers, w stanie Nowy York, tam pracował, poznał trochę języka, grał na wet w tamtejszej orkiestrze (o czym świadczy zdjęcie). Po kilkuletnim pobycie wrócił do kraju, ożenił się w 1923 roku w Kiełkowie z Anną Markulis i z tego małżeństwa urodziły się dwie córki: Maria i Stanisława. W 1944 roku córka Maria wyszła za mąż za Czesława Króla, aktualnie mieszkającego w Jaślanach emerytowanego lekarza weterynarii. Maria urodziła dwóch synów - Jerzego i Krzysztofa. Obaj są lekarzami medycyny. Jerzy mieszka w USA, a Krzysztof w Zielonej Górze. O historii ro dziny Królów pisze Lucjan Fokszan- redaktor naczelny Kroniki Zielonogórskiej nr 6/2000, podkreślając między innymi, że Krzysztof bardzo kochał swoją matkę, o czym świadczy jego amatorska poezja (matka zmarła w wieku 35 lat).
 
 

Józef Kurc, pomimo upływu już prawie 60 lat od jego śmierci, pozostał w pamięci mieszkańców Kiełkowa jako człowiek: „rozważny i światły jak na owe czasy, doskonale rozwiązujący sprawy między władzą okupacyjną a ludnością”. Taki pogląd wyraził Stanisław Gałda, mieszkaniec Kiełkowa. Zaś Helena Rojek, licząca 90 lat, żona byłego przewodniczącego GRN w Kiełkowie z lat pięćdziesiątych mówi, że Józef Kurc był człowiekiem: „wytrwałym, pracowitym, aktywnym, spokojnym, zyskiwał sobie przyjaźń i zaufanie, nawet sentyment wśród ludzi, między innymi za umiejętność med

iacji z władzą okupacyjną w sprawach kontyngentów, czy wysyłki ludzi na roboty do Niemiec”. Podobnego zdania jest Józef Markulis.

alt
Józef Kurc - siedzi piąty od lewej (fot. arch. ze zbiorów autora)


Oprócz sołtysowania Józef Kurc zajmował się też rolnictwem, dorabiał stolarką i prowadzeniem małego sklepu, głównie z artykułami spożywczymi. Zajęciami tymi zajmowała się przede wszystkim żona i córki.

Uważał też, że wykształcenie daje możliwość społecznego awansu. Stąd obie córki, mimo braku komunikacji posyłał do mieleckiego gimnazjum.

 
Archiwum

created by Arrcom.